23. Piknik Olimpijski

23. Piknik Olimpijski

Ciężkie chmury, siąpiący deszcz i porywy wiatru okazały się niestraszne w obliczu możliwości spotkania  gwiazd  igrzysk olimpijskich;  miłośnicy sportu  licznie  przybyli z całego kraju do Parku Kępa Potocka, by uczestniczyć w  Pikniku Olimpijskim, zorganizowanym, po covidowej przerwie, już po raz 23. Kto przybył, nie żałował; PKOl, organizator  imprezy, wspierany przez  grono sponsorów (patrz strona PKOl - tam też program Pikniku i szeroka relacja), we współpracy ze związkami sportowymi, przygotował mnóstwo atrakcji kibicom tak w wieku oseska, jak i lat stu, a może i więcej?

Najważniejsze oczywiście były spotkania z olimpijczykami, pierwsze z zebranymi  na scenie podczas uroczystości otwarcia imprezy i słusznie odbierającymi wyrazy podziwu wypowiadane przez przemawiających gości. Chociaż w przypadku Renaty  Kazanowskiej, wiceprezydent Warszawy, właściwszym byłoby chyba napisać  współgospodarza.

Premier Mateusz Morawiecki podziękował za zaproszenie, nie mógł być  osobiście, ale wystosował do olimpijczyków i uczestników Pikniku okolicznościowy list.

W tym roku uroczyste otwarcie miało niecodzienny przebieg; prezes PKOl Andrzej Kraśnicki, uczestników Pikniku przywitał serdecznie jak zwykle, ale kończąc wystąpienie podzielił się jednym z prezesowskich przywilejów i wszystkich olimpijczyków zaprosił do gremialnego wypowiedzenia formuły otwarcia. Brawa i owacje świadczą, że "nowa świecka tradycja" została zaaprobowana.

Miłym akcentem uroczystości było wręczenie okolicznościowych pater, przyznanych przez Regionalną Radę Olimpijską we Wrocławiu z okazji 50. rocznicy reprezentowania Polski w IO, w Monachium (1972). Nagrody wręczała wiceprezes RRO i członkini zarządu PZSS Renata Mauer-Różańska, a odebrali: Grażyna Rabsztyn, jedna z najwybitniejszych lekkoatletek, rekordzistka świata w biegu na 100 m p.pł.; Bogdan Kowalczyk, bramkarz piłki ręcznej oraz przedstawiciel naszego sportu Wiesław Gawlikowski, w swej karierze min.  brązowy medalista IO z Montrealu (1976) w strzelaniu do rzutków, dwukrotny mistrz świata.

Na zaproszenie organizatorów, na scenie pojawił się sekretarz ambasady Ukrainy, który wyraził wdzięczność Polakom za wsparcie udzielane jego ojczyźnie broniącej się przed agresją Rosji. Z  miejscami podniosłym wystąpieniem sekretarza ambasady korespondował wzruszający występ jednej córek ukraińskiego małżeństwa, które wraz z ośmiorgiem dzieci schroniło się w Polsce. Piękny głos dziewczyny i przejmujące tony bandury, ludowego instrumentu ukraińskiego, za którego używanie nasi sąsiedzi byli represjonowani w okresie stalinizmu, zrobiły duże wrażenie na zebranych.

Wspomniani dwukrotna mistrzyni olimpijska Renata Mauer-Różańska i Wiesław Gawlikowski byli gwiazdami stoiska PZSS, przyciągali kibiców jak magnes. Jak zwykle dużym zainteresowaniem cieszyły się strzelnice, do których ustawiały się kolejki. Strzelnice prowadzili młodzi strzelcy warszawskiego ZKS pod wodzą trenera Rafała Krauza, w wolnej chwili również członka zarządu PZSS.         Nasze obecne gwiazdy nie mogły niestety spotkać się z miłośnikami strzelectwa, uczestniczyły bowiem w zawodach poza granicami kraju, ale czytając relacje z Pucharu Świata (patrz aktualności na stronie PZSS) możemy im usprawiedliwić nieobecność na Pikniku? A nawet serdecznie pogratulować!

W sumie uczestnicy zabawy mieli do dyspozycji 50 stanowisk z rożnymi atrakcjami; mimo deszczu i wiatru większość stoisk była czynna do końca imprezy, nam też się udało dotrwać do zakończenia, zanim deszcz zmył informację o strzelnicy.

Podziel się