Finał Ligi PZSS 2019

Finał Ligi PZSS 2019

Zwycięzca bierze wszystko! No, może nie do końca; w zielonogórskiej Gwardii nie strzelają do rzutków, w tej klasyfikacji Ligi PZSS już na jesieni wygrał Bock Rawicz, ale w pistolecie i karabinie zawodnicy Gwardii pokonali konkurencję w bydgoskim Finale i odebrali dwa czeki, każdy na sumę 20 000 zł, ufundowane  - jak pozostałe nagrody - przez PZSS.

            Gwardia zdominowała ubiegłoroczną Ligę, ale największą niespodziankę sprawili strzelcy z Pszczyny; w klasyfikacji pistoletu zakwalifikowali się do czołowej czwórki i oglądani przez  uczestników Gali PZSS walczyli o 3. lokatę. W tym roku nie wyszło, ale trener pistoletu Wojciech Kulmatycki, prowadzący zawody finałowe, stwierdził, że jeśli ktoś postawił na Pszczynę u bukmachera, to wygrał wysoko. Nie wiadomo, czy zakłady na Finały Ligi PZSS były przyjmowane, ale tak strzelcom z Pszczyny, jak i pozostałym zespołom rywalizującym w Finale serdecznie gratulujemy!

            Gratulujemy też wszystkim wyróżnionym w ramach podsumowania minionego sezonu. Prezes Tomasz Kwiecień w zagajeniu wspomniał sukcesy naszych reprezentantów m. in. mistrzostwo Europy w pistolecie pneumatycznym Klaudii Breś i wywalczenie przez tę zawodniczkę przepustki olimpijskiej, QP Aleksandry Jarmolińskiej, złoto mistrzostw Europy w kd 60 leżąc Marcina Majki i zespołu (wraz z rekordem świata), brąz w tej konkurencji Tomasza Bartnika, brązowy medal w 3x40 Macieja Kowalewicza, kolejne mistrzostwo Europy Łukasza Czapli (ruchoma tarcza), złoto Daniela Romańczyka na 300 m, srebro ME zespołu mieszanego juniorów Sandra Bernal i Remigiusz Charkiewicz (trap), sukcesy strzelców do rzutków w rywalizacji żołnierzy; m.in. złoty medal Światowych Igrzysk Wojskowych i rekord świata CISM Jaromira Wojtasiewicza... Ponadto wyróżnienia odebrali najlepsi zawodnicy ub.r. i przedstawiciele najwyżej sklasyfikowanych klubów (szczegóły na stronie PZSS).

            Od pierwszej edycji Ligii PZSS przebojem Gali stała się piosenka o pająku w wykonaniu zespołu Bartka Jasieckiego, na co dzień reprezentanta kraju i zdobywcy wielu medali w konkurencjach karabinowych. W tym roku zespołu nie było, Bartek zaśpiewał sam, wspierany przez piękniejszą połowę duetu realizującego oprawę muzyczną Gali. Warto zaznaczyć, że wszechstronnie utalentowany strzelec nie ograniczył się do prostej interpretacji znanej piosenki lecz wzbogacał ją na bieżąco improwizacją i komentarzami. Sądząc po reakcji słuchaczy, zwłaszcza dziewczyn i ta forma wypowiedzi Bartka działa.

            Finał Ligi PZSS, to święto środowiska strzeleckiego i uroczysta Gala, ale też zawody sportowe prowadzone wedle określonych regulaminów i ustaleń. Te ostatnie organizatorzy przedstawili podczas konferencji technicznej. Widać, ze zawody finałowe po 3 latach już się uleżały, tegoroczna konferencja była krótka i w zasadzie pozbawiona kontrowersji. Największą zmianą było zrezygnowanie z oddawania strzałów finałowych indywidualnie. Jak pokazała praktyka poprawiło to dynamikę i tempo konkurencji. Wprawdzie tu i ówdzie pojawiła się pomysł, że skoro Gala, to niech finaliści startują w strojach wieczorowych, ale aż z takiego przyspieszenia organizatorzy zrezygnowali.  Dziki temu kolejny raz mogliśmy podziwiać, jak zawodniczki i zawodnicy, chwilę po zakończonej rywalizacji przeistaczają się w piękne motyle zdobne w toalety, chociaż często z wprowadzanym na zasadzie kontry elementem kojarzonym ze sportem. W szpilkach, pantoflach czy adidasach młodzież, zarówno ta młodsza, jak i nieco starsza ochoczo ruszyła do tańca i pląsała tak do niemal poranka, udowadniają, że nie tylko w strzelaniu uzyskała godny podziwu poziom. Też gratulacje!

Podziel się