Finał Ligi Strzeleckiej PZSS 2017

Od sobotniego poranka w Bydgoszczy trwają pojedynki w finale Ligi Strzeleckiej PZSS, w pneumatycznych konkurencjach karabinowych i pistoletowych.

Po osiem zespołów klubowych w każdej z rozgrywek walczy o zwycięstwa i nagrody pieniężne ufundowane przez Polski Związek Strzelectwa Sportowego. Finał w obiektach Zawiszy podsumowuje niemal całoroczny cykl, którego pomysł wyszedł od Eweliny i Jana Płaszowskich (Zarabie Myślenice), a ostateczny kształt – z komisji metodyczno-szkoleniowej prowadzonej przez Monikę Łysiak.

W przeddzień rywalizacji się odbyła konferencja techniczna - zwykle dość rutynowa, w tej części zawodów uczestniczą przecież doświadczeni sędziowie, kierownicy ekip i szkoleniowcy – tym razem wypełniona ożywioną dyskusją, licznymi pytaniami i odpowiedziami, oraz informacjami organizacyjnymi; widać, że nowa Liga jest nowa i wzbudziła duże zainteresowanie w klubach. Prezes Tomasz Kwiecień zwrócił uwagę, że Liga  cały czas dostarcza nowych pomysłów na modyfikacje, zaprosił do zgłaszania nowych wniosków, które pozwolą jeszcze usprawnić to święto naszego sportu. Przedstawił szczegółowy program gali strzeleckiej w obiektach Zawiszy, ciekawy nie tylko w warstwie rywalizacji sportowej, ale też bogaty w mniej lub bardziej uroczyste elementy towarzyszące, jak to w gali... Szczegółowych informacji o zawodach dostarczyły : Monika Łysiak, Jolanta Tołczyk i Jolanta Samulewicz, wyjaśniając wszelkie wątpliwości. T. Kwiecień przypomniał, że finał Ligii Strzeleckiej, to nie tylko zwieńczenie rywalizacji, ale też spotkanie przyjaciół, którzy po rywalizacji będą się mogli spotkać z koleżankami i kolegami w nieco bardziej karnawałowej atmosferze. Ciekawe, jak na zacieśnienie przyjaźni między klubami wpłynie wysokość nagród do zdobycia, przypomnijmy: 20 000 zł dla zwycięzcy, 10 000 zł za 2. miejsce, 6000 zł za 3. i 4000 zł za 4. Oczywiście tak w karabinie, jak i w pistolecie...

W strzelaniu do rzutków ustalono inne stawki nagród. Swoje finały ta grupa strzelców rozegrała na przełomie września i października w Poznaniu. W Bydgoszczy, jak inni przedstawiciele zwycięskich klubów (patrz komunikat), odebrali oficjalne czeki z rekomendacją zarządu oraz podpisami prezesa oraz głównej księgowej PZSS i prezentowali je licznym uczestnikom gali: zaproszonym gościom, wśród nich przedstawicielom  władz lokalnych i bydgoskiego Zawiszy, a przede wszystkim byłym i obecnym  reprezentantom Polski, szkoleniowcom naszego sportu, członkom władz Związku. Konferansjerkę zawodów finałowych prowadzili Wojciech Kulmatycki i Adam Graduszewski. Kierowany przez tego ostatniego CWZS Zawisza Klub Strzelecki został wyróżniony podziękowaniami szefa Związku, obok pracowników biura PZSS, za przygotowanie bydgoskiej gali. Prezes Tomasz Kwiecień imiennie podziękował m.in. kierowniczce klubu Annie Trybuchowicz-Anaszewicz. Gala Strzelecka PZSS dała tez szansę, by zaproszeni uczestnicy wydarzenia, chętni do zgłębienia tajników naszego sportu, mogli je poznać teoretycznie i praktycznie, instruowani przez mistrzów i szkoleniowców sportu strzeleckiego najwyższej klasy; nazwiska Renaty Mauer-Różańskiej, dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej, a trzykrotnej medalistki tej imprezy, Sylwii Bogackiej, srebrnej z Londynu 2012 i finalistki IO, Tadeusza Czerwińskiego, medalisty mistrzostw świata i Europy czy  Ireneusza Stachowskiego, wybitnego trenera, wychowawcy medalistów mistrzostw świata, ale przede wszystkim  młodych talentów, m.in. medalistów FOOM, nie wymagają rekomendacji. Na sali byli też obecni nasi olimpijczycy, wśród nich medaliści z Montrealu  Wiesław Gawlikowski (rzutki) i Jerzy Greszkiewicz (ruchoma tarcza). Absolutny mistrz tej ostatniej konkurencji Łukasz Czapla, dziewięciokrotny mistrz świata, walczył w  pistolecie FLS PZSS o nagrodę dla Wawelu.  W podwójnej roli: wyróżnionej za wyniki trenerki i gwiazdy strzelectwa, mistrzyni świata, i multimedalistki wielkich imprez się pojawiła Eulalia Rolińska, Jej kolega z reprezentacji Polski Eugeniusz Pędzisz, również kolekcjoner tytułów i medali zawodów głównych błyszczał nie tylko tytułami, ale i  poczuciem humoru. To ledwie część listy uczestników bardzo udanej gali, inni, też warci wymienienia, są w komunikacie zawodów, jeszcze inni na specjalnych kartach z nazwiskami zasiadających przy każdym stole. Oryginalnych, bo w jednym egzemplarzu, kto zachował, ma pamiątkę z 1. Gali Strzeleckiej PZSS 2017... 

Finał Ligi był doskonałym momentem do uhonorowania zwycięzców ubiegłorocznej klasyfikacji “Najlepszy zawodnik roku” (czytaj: Rankingi/Najlepszy zawodnik roku na stronie PZSS. Wszystkim tak drużynom w finale Ligi Strzeleckiej, jak i w rankingu na najlepszego zawodnika, i ma się rozumieć, ich szkoleniowcom  gratulujemy!W trakcie spotkania się wyróżnił  jeszcze jeden przedstawiciel klubu z Bydgoszczy; o talentach strzeleckich Bartka Jasieckiego wiemy od dawna, podczas gali zaprezentował kolejne, jako gitarzysta zespołu muzyką jazową uprzyjemniającego (autentycznie) czas zebranym w obiektach Zawiszy. Aplauz też wzbudziły zwłaszcza partie wokalne Bartka  w piosence o pająku. Co warte podkreślenia Bartkowi  się nie udało zebrać składu zespołu Banialuki, z którym nagrywał wcześniej (patrz: Banialuki na YouTube), ale świetny efekt i tak się spotkał z bardzo ciepłym przyjęciem;  kilkoro  reprezentantów kraju niemal otoczyło wianuszkiem grający ansambl.  Aplauz wzbudziły zwłaszcza partie wokalne Bartka w piosence o pająku, chociaż trzeba uznać, że - jak by to powiedzieć? - wokalistka zespołu była zdecydowanie obsadzona na właściwym miejscu... Było świetnie, ale Bartek, który przecież strzelił 600/600, zapowiada, że następnym razem występ będzie przygotowany jeszcze solidniej!?

Po części oficjalnej zebrani ochoczo skorzystali z zaproszenia do wspólnej zabawy w rozpoczętym przecież karnawale.

Wyniki

Podziel się