Grand Prix Józefa Zapędzkiego - relacja

Grand Prix Józefa Zapędzkiego - relacja

Czwartek

Troszkę smutne te zawody, bo Pan Józef patrzy na nasze zmagania z góry….

Jak co roku na zawody w pistolecie szybkostrzelnym zjechali najlepsi zawodnicy z Europy.

Gościmy we Wrocławiu reprezentantów z: Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Czech, Estonii no i oczywiście z Polski.

Mamy złotego medalistę z Igrzysk Olimpijskich w Tokio QUIQUAMPOIX Jean. Są też wybitni REITZ Chrystian (Niemcy), MAZZETTI Riccardo (Włochy) i wielu innych. W gronie seniorów Polskę reprezentują MILIWEK Oskar (Zawisza Bydgoszcz), KLIMEK Damian, DANILUK Piotr (Flota Gdynia), ROSA Jakub (Gwardia Zielona Góra) i WAGNER Filip (Grunwald Poznań). Kadra juniorska to : BARTCZAK-GEPART Mariusz (Gwardia Zielona Góra), RATAJCZYK Hubert (Sokół Zduńska Wola), KOZŁOWSKI Stanisław i RAJEWSKI Cezary (obaj Dwór Grunwaldzki Poznań). Zawody trwają cztery dni. Od czwartku do niedzieli. W tym czasie organizator przewidział strzelenie dwóch konkurencji łącznie z finałem, w piątek i w niedzielę. Jak co roku zwycięzcy strzelań finałowych zostaną nagrodzeni wartościowymi nagrodami. Duża w tym zasługa trenera Cezarego Staniszewskiego, który rokrocznie jest dobrym duchem tych zawodów i w tylko sobie wiadomy sposób potrafi uhonorować najlepszych strzelców profesjonalnymi pistoletami marki Steyr i FWB. Do tego trzeba jeszcze dodać spore pakiety gastronomiczne. Które cieszą się dużym wzięciem wśród zawodników z zagranicy. Jakie? Proszę śledzić nasze fotorelacje z zawodów.

Dzisiejszy dzień pokazał , że Riccardo Mazzeti poważnie myśli o nagrodzie głównej. Jego pierwsza część konkurencji jest ozdobą każdych zawodów. Wynik 295 punktów na 300 możliwych, to wynik światowy. Poczekajmy do jutra. Wszak konkurencja składa się z dwóch części strzelań. Nasi reprezentanci. Raczej ostrożnie…

Najlepiej wypadł Jakub Rosa 284 punkty. Reszta trochę mniej. Ale powoli, sezon dopiero się zaczyna i te zawody mają raczej charakter wprowadzający.

Wojciech Kulmatycki

Piątek

Piątek okazał się troszkę lepszy niż czwartek. A to za sprawą Oskara Miliwka, Jakuba Rosy i Stanisława Kozłowskiego. Pierwszy zapomniał o wczorajszym dniu i strzelił na swoim poziomie
292 punkty. Kuba zanotował swoja pierwsza "setkę". W czasie 8 sekund uzyskał 100 punktów na 100 możliwych. Niesiony tym sukcesem dotrwał do końca konkurencji i w sumie uzyskał
569 punktów. Od dziś jest to jego rekord życiowy. Oskar strzelił 575 punktów i zajął 11 miejsce. Kuba uplasował się na 19 miejscu. Trochę niższe wyniki uzyskali juniorzy (szczegóły na stronie organizatora).

W finale z dobrej strony pokazali się Hubert Ratajczyk (Sokół Zduńska Wola) i Stanisław Kozłowski (Dwór Grunwaldzki Poznań). Hubert zajął 4 miejsce, a Staś trzecie. Najwyższy wynik
z Polaków w eliminacjach juniorskich uzyskał Mariusz Bartczak-Gepart 553 punkty, co dało mu trzecie miejsce przed strzelaniami półfinałowymi. Przed nami druga tura strzelań z finałem w niedzielę.

P.S Na zdjęciach widać niespodziankę gastronomiczna 

Wojciech Kulmatycki

Niedziela

Czwarty dzień przyniósł kolejne rozstrzygnięcia.
Po raz szósty wygrał reprezentant Francji QUIQUAMPOIX Jean. Po raz szósty otrzymał z rąk Cezarego Staniszewskiego pistolet pneumatyczny (główna nagroda tych zawodów).
Mając tyle „pneumatyków” we własnym posiadaniu dalej strzela pistolet szybkostrzelny…. Coś w tym „szybkim” jest…

W drużynie znowu najlepsi Niemcy. Przyjechali z trzema drużynami. Francja druga, Czesi na trzecim miejscu podium. W drugiej części strzeleń w gronie seniorów doskonale strzelił Miliwek Oskar 297 punktów na 300 możliwych. W sumie 579 punktów i 10 miejsce. Troszkę zabrakło do finału. Pierwsze śliwki robaczywki. W tym roku jest jeszcze parę ważnych zawodów. Z juniorów dobrze powalczył Cezary Rajewski (Dwór Grunwaldzki Poznań), który uplasował się w finale na drugiej pozycji.
Zawody przeprowadzone w nowej formule finałowej. Troszkę długo. Może jakby eliminacje do finału strzelano w ośmiu zawodników zawody zyskały by na tempie i atrakacyjności.
Teraz kadra jedzie do Starachowic, święta, puchary Polski i Liga Europejska. Karuzela strzelecka zaczyna się kręcić.

Wojciech Kulmatycki

Podziel się