Grand Prix Józefa Zapędzkiego
15.03.2020
Czekaliśmy czy uda się dokończyć zawody. Spływające komunikaty telewizyjne i internetowe nie pozostawiały złudzeń. Zdrowy rozsądek nakazywał przerwanie zawodów. Choćby z tego powodu,
że w naszych zawodach obecni byli strzelcy, którzy przylecieli samolotami. Druga część zawodów zakończono po strzeleniu tylko pierwszej części. I według tej tabeli przyznano nagrody. Wygrał niespodziewanie reprezentant Niemiec SCHENK Maximilian 294 pkt. drugi był reprezentant Francji BESSAGUET Clement 293 pkt. , trzeci kolejny Francuz QUIQUAMPOIX Jean z wynikiem 293 pkt. Klasyfikację zespołową wygrał zespół Francji przed dwoma zespołami z Niemiec. W kategorii juniorów wyniki indywidualne przedstawiały się następująco. 1 PETER Florian GER 293 pkt., 2 RAMPULA Matej CZE 292 pkt. 3 HOLL Stefan GER 289 pkt. Szkoda tylko, że reprezentanci Francji nie mogli uczestniczyć w dekoracji, ale samolot nie czeka … Warto odnotować, że jak co roku na wysokości zadania stanęli Robert Pietruch i jego niezastąpiony zespół ludzki jako główny organizator zawodów i trener Cezary Staniszewski, który jak co roku pozyskał wspaniałe i jakże cenne nagrody dla najlepszych zawodników. Na koniec dekoracji wszyscy trenerzy zawodnicy życzyli sobie jak najszybszego spotkania na strzelnicach w Polsce, Europie i na świecie.
W. Kulmatycki
11.03.2020
Siła spokoju. To główne przesłanie obecnych zawodów. Jak co roku do Wrocławia zjechali najlepsi strzelcy szybkostrzelni z całej Europy. Pierwsze strzelania zapowiadały niemałe emocje. I tak było. Na drugi dzień klasyfikacja przedstawiała się następująco. Klasyfikacja po strzelaniach eliminacyjnych.
1 QUIQUAMPOIX Jean FRA 588, 2 REITZ Christian GER 587, 3 BESSAGQUET Clement FRA 585. Wyniki na poziomie światowym. Finał taki sam jaki elimanacje. Co roku za zdobycie pierwszego miejsca jest pistolet pneumatyczny. Warto dodać, że to już piąty pistolet firmy Steyr, który wygrał reprezentant Francji. Dzięki trenerowi Staniszewskiemu, który jest głównym „sprawcą” przyznawanych nagród w tych zawodach. Ciekawe czy, w następnym strzelaniu (w sobotę) zobaczymy walkę na najwyższym poziomie. Może nasi strzelcy awansują do finału….
W. Kulmatycki
