Jubileusz Agatu Złotoryja
Jubileusz klubu stał się dobrą okazję do zorganizowania „Pikniku Strzeleckiego” w strzelnicy kulowej, popularnie zwanej „Kukułką”. Obiekt ma przeszło 100 lat, a strzelcom ze Złotoryi służy już lat 40. Co, coś się nie zgadza?... Cóż, pozorny dysonans można by zbyć żartem, że skoro słynne obiady czwartkowe odbywały się z reguły we wtorki i środy, to dlaczego nie uczcić jubileuszu 20-lecia po 40 latach działalności w ponad wiekowej strzelnicy? Jeśli jednak poskrobać głębiej, to obchodzony jubileusz okazuje się być uzasadniony; w obecnej formie prawnej Agat Złotoryja funkcjonuje dwie dekady.
Dekady naznaczone licznymi sukcesami sportowymi i organizacyjnymi: Nazwiska zawodników Agatu w kadrze narodowej i na wysokich pozycjach w komunikatach z zawodów, to już tradycja. Daniel Romańczyk, medalista Pucharu Świata i Pucharu Europy, rekordzista Polski, medalista mistrzostw Polski nadal powiększa swój dorobek. Martyna Piersiak jeszcze niedawno należała do czołówki krajowej w pistolecie pneumatycznym, reprezentowała Polskę na ważnych zawodach. Sukcesy odnosili lub odnoszą: Michał Cholewa, Szymon Słowik, Sandra Musielak, Szymon Matuszewski, Piotr Jóźwiak, Ewa Zapart-Czasławska, Anna Zapart-Dechnik, Radosław Mróz i inni...
Ilekroć klub ma do wykonania konkretne i ważne zadanie, się ujawniają zdolności organizatorskie, niekonwencjonalne pomysły, pasja i zapał środowiska strzeleckiego Agatu. Tak było przed laty, kiedy strzelcom udostępniono zdewastowaną „Kukułkę”, tak było, kiedy zajęli pustostan przy placu Lotników Polskich. W pierwszym obiekcie zbudowali 2 osie 50 m i dwie – 25 m. Ponadto pawilon oraz wiaty dla pistoleciarzy. Przy Lotników powstała strzelnica pneumatyczna, magazyn broni, sala wykładowa, sanitariaty i szatnie. Ostatnio strzelnice zostały wyposażone w tarcze elektroniczne. Z takim zapleczem można było skończyć - jak mówi Józef Zatwardnicki, spirytus movens złotoryjskiego sportu strzeleckiego – z treningową partyzantką i przejść na system poważnego szkolenia dzieci i młodzieży, i rywalizacji wieńczonej sukcesami reprezentantów Agatu w barwach zrazu miasta, potem powiatu, województwa i kraju. Szkolenie dzieci i młodzieży w Złotoryi określają jako misję klubu, ale w Agacie pamiętają, że prace adaptacyjne w obiektach i rozwój bazy został zrealizowany przy pomocy oddanych sportowi strzeleckiemu i Agatowi zawodników, i ich rodziców oraz kochających nasz sport przedstawicieli nie tylko złotoryjskich firm budowlanych i innych specjalności. W galerii osób oddanych klubowi Józef wymienia: śp Eugeniusza Piaseckiego, Wiesława Woźniaka, Jana Grogulskiego, Feliksa Gila, Jana Tokarskiego, Janusza Chudybę, Wiesława Piterę, Włodzimierza Rapackiego,Kazimierza Karsta, Waldemara Pakułę, Apolinarego Lipskiego, Piotra Jóźwiaka, Michała Cholewę, Jarosława Czarnotę... A to przecież niepełna lista, uzupełnienia ją ją chociażby nazwiska koleżanek i kolegów wyróżnionych okolicznościowymi plakietami z okazji jubileuszu Agatu.
Z grona oddanych przyjaciół klubu wywodzi się prezes Agatu Edward Rygielski, miejscowy przedsiębiorca, który przed laty zamienił Wrocław na Dolinę Kaczawy, człowiek wielu pasji od – jakżeby inaczej – płukania złota, przez sport strzelecki do dalekich egzotycznych podróży i jeszcze kilku, których z braku miejsca nie wymienię. Tak prezes Rygielski, jak i J. Zatwardnicki podkreślają rolę wsparcia, jakie Agatowi udzielali włodarze miasta i powiatu. Decyzje i pomoc: byłego przewodniczącego Rady Miasta śp. Kazimierza Krzyśkowa, naczelnika Miasta Bogusława Cetery, burmistrzów byłych i obecnego: Kazimierza Zwierzyńskiego, Roberta Sosnowskiego, Krystyny Barcik, Adama Zdaniuka, Roberta Pawłowskiego oraz starosty złotoryjskiego Ryszarda Raszkiewicza odcisnęły pozytywne piętno na działalności Agatu.
Zmodernizowane obiekty przyciągają licznych pasjonatów strzelectwa w wieku już nie z kategorii dzieci i młodzieży. Klub organizuje im szkolenia na patent strzelecki; wyszkolono już ponad 1000 osób! Jest tez gospodarzem cyklicznych zawodów z okazji 3 maja, Święta Niepodległości, Święta Wojska Polskiego i prestiżowych zawodów międzynarodowych „Wielki Puchar Kaczawy”, które mają status zawodów klasyfikacyjnych PZSS. To nie jedyne wyróżnienie złotoryjskiego środowiska strzeleckiego na arenie ogólnopolskiej, podczas uroczystości jubileuszowych prezes PZSS Tomasz Kwiecień przypomniał, że Józef Zatwardnicki kolejną kadencję zasiada we władzach PZSS. Pozycję Agatu i Józka podkreślił też Jerzy Madej, prezes LOK Tarnów, który w mieniu uczestniczących w „Pikniku...” prezesów polskich klubów strzeleckich, określił J. Zatwardnickiego, mianem „prezesa związku polskich małych klubów strzeleckich”.Tylko dlaczego „małych”? Kluby wywodzą się wprawdzie ze średnich i mniejszych miast, nie są tak liczne osobowo, jak największe stowarzyszenia, ale potencjałem szkoleniowym, wychowywaniem finalistów FOOM i obecnością swoich zawodników w KN, przy zachowaniu proporcji, często nie ustępują potentatom... Ważne jednak, że między Agatem i klubami z Tarnowa, Rawicza, Wrocławia, Gostynia, Jeleniej góry, Leszna, Łodzi, Zielonej Góry ma miejsce „przyjazna współpraca”. Przyjazna współpraca łączy też Agat z KS Policji w Hradec Kralowe i KS Trebes również z tego miasta. Dzięki dobrym kontaktom międzynarodowym zawodnicy Agatu stale rywalizują w zawodach w Pilźnie, wspomnianym Hradec Kralowe, Libercu, Jabloncu i Trutnowie, ale też w Berlinie i Insbrucku.
Program „pikniku Strzeleckiego” był bogaty, organizatorzy uhonorowali osoby zasłużone klubowi, przygotowali prezentację multimedialną o Agacie i jego sztandarowych zawodach , i reprezentantach, zorganizowali pokaz sprzętu strzeleckiego i konkurencji. Chętnym umożliwili spróbowania swych sił na strzelnicy. Zadbali też o dobra atmosferę zapraszając do występów chorwacki zespół „Vitry Moj” i karmiąc zebranych m.in. smacznym bigosem z kiełbaskami. Nie z winy organizatorów się nie udało przeprowadzić jednego punku programu; zaproszeni olimpijczycy nie mogli się pojawić w Złotoryi. Srebrna z IO w Londynie Sylwia Bogacka i olimpijczyk Robert Kraskowski byli wprawdzie blisko, bo w nieodległym Jaworze, ale jako uczestnicy mistrzostw Polski w strzelaniu na 300 m realizowali program mistrzostw i trwającego w tym mieście „Święta Chleba i Piernika”. Z innej przyczyny w Złotoryi nie mogła się pojawić wielka przyjaciółka strzelców znad Kaczawy, dwukrotna mistrzyni olimpijska i trzykrotna medalistka IO Renata Mauer-Różańska, rodzinne nieszczęście sprawiło, że Mistrzyni musiała wspierać męża. Pani Renato, panie Pawle, współczuliśmy z Państwem.
Życie jednak toczy się nadal, w Agacie w kierunku nowego wyzwania, władze klubu i oddani członkowie już się gromadzą wokół idei dalszej poprawy warunków treningowych. Nadal tez liczą na wsparcie władz lokalnych i przyjaznych przedstawicieli okolicznych firm. Ciepłe słowa m.in. przedstawiciela KGHM, innych przedsiębiorstw lokalnych włodarzy dają nadzieję, że za czas pewien znowu będzie okazja do świętowania kolejnych sukcesów Agatu Złotoryja.
Strzelnica kulowa Agatu przy ul. Legnickiej ma fronton przywodzący skojarzenie z fortami, które odgrywały mniejsze lub większe role w I wojnie światowej. A to stanowi doskonałą scenografię dla plakatu z wizerunkiem marszałka Józefa Piłsudskiego i przypomnieniem, nie tylko uczestnikom „Pikniku Strzeleckiego” w Złotoryi, że w br. przypada 100. rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę. Działalność klubu ze Złotoryi i zorganizowane uroczystości jubileuszowe były strzałem w dziesiątkę w cyklu imprez przypominających to wielkie wydarzenie.
