Mistrzostwa Europy Juniorów Hamar - relacja

Mistrzostwa Europy Juniorów Hamar - relacja

Dzień pierwszy

                Jeszcze tylko odprawa broni pneumatycznej i do samolotu. Lot przebiegał nienagannie.
Start i lądowanie pod dowództwem polskiego pilota – wzorowo!!! Szybka odprawa w Oslo i jedziemy do Hamar. I tu zaskoczenie. Do hali, gdzie będziemy strzelać wjechaliśmy autobusem. Hala jest ogromna!!! Warto zobaczyć na zdjęciu. To tutaj Były rozgrywane zimowe Igrzyska Olimpijskie
w łyżwiarstwie szybkim. Samo miasteczko jest kwintesencja Skandynawii. Spokojne, czyste, senne. Położone nad największym jeziorem w Norwegii z pięknymi widokami otaczającej nas przyrody. 
Na szczęście lód w hali został zwinięty i chodzimy po betonie. Hala jest tak duża, że organizator ustawił prawie 180 stanowisk do strzelań pneumatycznych. Po 90 z każdej strony….. i jeszcze na hali można jeździć wielkim autobusem. Robi wrażenie. Jeszcze tylko obowiązkowe sprawdzenie czy wszyscy
są zdrowi i anti-covidowi.

W sobotę treningi i obowiązkowa kontrola broni. Pistoleciarze uporali się w dziesięć minut.
Gorzej z „karabinami”. Po czterech godzinach wyczekiwania i sporej dozy zdenerwowania ze strony zawodników wszyscy uporali się z komisją kontroli. Szkoda, że nie byli na mistrzostwach we Wrocławiu. Tam nie było problemów. Wszystkim strzelającym brakuje jednego państwa…. Oni teraz bronią Ojczyzny.

Trening przebiegł spokojnie i rzeczowo. Strzelcy strzelali w środek, trenerzy bacznie śledzili poczynania swoich podopiecznych i z nadzieją spoglądali na niedzielne strzelania.

 

Dzień drugi

    Strzelania rozpoczęte i troszkę smutno… Nie tak to trenerzy sobie zaplanowali. O krok od finału,
a właściwie o 0,6 punktu zabrakło najlepszej z Polek Julii Mikołowskiej z bydgoskiego Zawiszy do finału. Wiktor Sajdak (TKS LOK Tarnów) 11 miejsce i tez było blisko… W pistolecie wszyscy strzelali w miarę równo ale nie na tyle wysoko aby trafić do finału (trzecia dziesiątka). Cieszy równa forma wszystkich zawodników w pistolecie przed zmaganiami zespołowymi. Może tam pokażą się z najlepszej strony.
Z dużą nadzieją na strzelanie w zespołach patrzą także trenerzy w karabinie.

 

Dzień trzeci

 

Trzeci dzień w rywalizacji drużynowej trenerzy i zawodnicy chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Zajęte miejsca nie odzwierciedlają aspiracji i możliwości. Owszem były rodzynki wynikowe ale strzela się drużynowo czyli razem. Czegoś zabrakło. Nie zabraknie wiary w swoich strzelców u trenerów i zawodników w swoje umiejętności podczas rywalizacji drużynowej we wtorek. Składy zespołów. Polska 1: Chojnowski Michał i Smietańska Alicja - Kaliber Białystok, Polska 2 Julia Mikołowska i Kajetan Krzyska – Zawisza Bydgoszcz. Pistolet : Barbara Macur - Gwardia Zielona Góra i Chojnowski Gabriel – Kaliber Białystok. Czwarty dzień jest pełen nadziei.

 

Dzień czwarty

 

W życiu to trzeba mieć szczęście i trochę fartu, jak mówią górale.

Ostatni dzień rywalizacji dawał pewne nadzieje na walkę i dobra pozycje w europejskim rankingu juniorów. Karabin wystawił dwa składy. Pierwszy juniorek w składzie: Mikołowska Julia (Zawisza Bydgoszcz), Śmietańska Alicja (Kaliber Białystok), Stępniak Kamila (Dragon Siedlce). Drugi juniorów: Chojnowski Michał (Kaliber Białystok), Krzyśka Kajetan (Zawisza Bydgoszcz) i Sajdak Wiktor (TKS LOK Tarnów). Dziewczynom zabrakło 1,2 punktu aby awansować do dalszej rozgrywki. Juniorom także zabrakło 1,2 punktu. Podobno nieszczęścia chodzą parami….

Lepiej było w pistolecie. Po serii wstępnych eliminacji zespół w składzie Blada Wiktor (10 Radomsko), Chojnowski Gabriel (Kaliber Białystok) i Zygmuntowski Maciej (Legia Warszawa). Zajmował piąte miejsce z dużymi nadziejami na awans do walki o medale. W drugiej rundzie wszystko szło dobrze do połowy strzelania. Parę strzałów poniżej średniej i w końcówce strzelań tej rundy Polacy uplasowali się na w miarę dobrym szóstym miejscu….Choć apetyty i możliwości były większe.

Podziel się