Polish Open Kaliber 2019
Po raz 20. zostały rozegrane mistrzostwa Polish Open Kaliber Białystok, zawody rozpalone sportowymi emocjami, obfitujące w doskonałe rezultaty, naznaczone tutejszą gościnnością, nic dziwnego, że od lat przyciągające na Podlasie gwiazdy światowego strzelectwa. Jak co roku kulminacyjnym punktem jubileuszowej imprezy była walka w Super Finale o samochód. Wymogi transmisji telewizyjnej i trend do maksymalnego dynamizowania wydarzeń sportowych sprawiają, że z roku na rok regulamin Super Finału staję się coraz bardziej drakoński i niepozwalający na najmniejszą dekoncentrację od eliminacji aż do ostatniego strzału. Przekonał się o tym nasz mistrz świata Tomasz Bartnik, przekonał się również mistrz olimpijski z Rio Christian Reitz, ubiegłoroczny zdobywca samochodu, który w tegorocznej edycji zawodów wygrał konkurencje pistoletowe i został uznany najlepszym zawodnikiem broni krótkiej. Kluczyki do citroena odebrał reprezentant Francji w pistolecie Gauderic Pairoux, chociaż w ostatnim strzale zasadniczej fazy SF najlepszy rezultat uzyskał ukraiński wicemistrz olimpijski z Rio w karabinie pneumatycznym Serhiy Kulish, jednak po uwzględnieniu regulaminowego handikapu przyznanego pistoleciarzom musiał kontynuować rywalizację strzałem dodatkowym w dogrywce... Tak więc dzięki zawodom w Białymstoku, wyprodukowany w Słowacji citroen trafił do kraju kolebki marki, w której powstał.
Skoro jesteśmy przy reprezentantach Francji, to najlepszą karabinierską wybrana została absolutnie zasłużenie Oceanne Muller (patrz komunikat). Francuzi z przytupem się prezentowali w Białymstoku, odnosili sukcesy już wspomniane i tylko z rzadka nie łapali się na podia. Okazali się też być mistrzami autentycznego, żywiołowego dopingu, który wyraźnie unosił ich koleżanki i kolegów - gratulacje!
Jubileusz 20-lecia Polish Open, to też część jubileuszu powstania UKS Kaliber Białystok, stowarzyszenia, które w 2 dekady się przeistoczyło z marzenia grupki zapaleńców w jeden z czołowych klubów w Polsce, etatowo zasilający kadrę narodową PZSS. Teraz trudno sobie wyobrazić, że przed laty niektórym się zdawało, że przedsięwzięcie białostocczan niechybnie porywanie się z motyką na Księżyc, a ich mistrzostwa POK, to tylko kolejna impreza o pompatycznej nazwie nieco na wyrost. Zwłaszcza, że sytuacja w lokalnym otoczeniu zdawała się nie sprzyjać?... Pod koniec XX wieku sport strzelecki na Podlasiu przeżywał okres smuty, a jego uporządkowanie przywodziło na myśl sprzątanie stajni Augiasza. Zadanie zostało jednak podjęte przez Włodzimierza Aleksiejuka wspieranego m.in przez Krzysztofa Molskiego i Jolantę Jarczewską, i wielu innych założycieli klubu Kaliber, których - przepraszam - nie wymieniam jedynie z powodu szczupłości miejsca. Szybko się okazało, że garnituru imprezy nie szyto ponad miarę i z upływem kolejnych edycji zawody przepoczwarzyły się w jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych w kalendarzu PZSS. Od początku też ich cechą charakterystyczną była obecność mistrzów i medalistów olimpijskich, medalistów mistrzostw świata, i Europy; wystarczy zajrzeć do historycznych i nowszych komunikatów, by z przekonaniem powiedzieć, że nie ma w świecie takiej areny strzeleckiej, w której nazwiska uczestników białostockich zawodów nie byłyby ozdobą i oznaką statusu. Czempioni olimpijscy Renata Mauer-Różańska, Olena Kostewych, Siarhiej Martynau czy ostatnio wspomniany Cristian Reitz, to tylko niektóre Gwiazdy z rodziny Kalibra, w której znalazł się również mistrz olimpijski w narciarstwie Wojciech Fortuna.
Jubileusz jest okazją do wspomnień, jakie emocje i zdumienie wzbudziła przed laty nagroda gówna Polish Open Kaliber w Super Finale! Pomysł wydawał się szalony, krajowe kluby ledwie wiązały koniec z końcem, a w Białymstoku Aleksiejuk i spółka postanowili rozdawać samochody?!... W głowie się nie mieściło, ale stało się faktem! Nie doceniliśmy, że - jak to nazwał członek zarządu PZSS Eugeniusz Pędzisz, przed laty mistrz świata i wielokrotny medalista zawodów głównych - "Włodek Aleksiejuk jest mistrzem świata w pozyskiwaniu środków własnych". Umiejętność zjednywania dobrodziei nie tylko we władzach lokalnych, ale przede wszystkim wśród przedstawicieli przedsiębiorstw o zasięgu przekraczającym granice kraju, w oprawie mistrzostw Kalibra jest widoczna na każdym kroku (patrz foto.) i co najważniejsze doskonale służy rozwojowi, i popularyzacji sportu strzeleckiego. Podobnie jak transmisje telewizyjne zawodów.
Minęło lat 20, a organizatorzy Polish Open Kaliber nie stracili nic z pierwotnego, młodzieńczego entuzjazmu, animuszu i zaangażowania. Nie odpuszczają starań by białostocka impreza sportowa podążała z duchem czasu i dostarczała zainteresowanym niezapomnianych przeżyć. Gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów w następnych dekadach.
