„To jest święto sportu”. Paweł Pietruk o Igrzyskach Europejskich
Ciężką pracę i walkę do końca obiecuje Paweł Pietruk, trener kadry narodowej karabinu. Wczoraj (23.06) jego podopiecznym nie udało się awansować do finałów, ale nie ma co się zrażać. Jest jeszcze wiele konkurencji do rozegrania.
- Igrzyska Europejskie to jest święto sportu w Polsce i całej Europie, a my jako sportowcy podchodzimy do tego, jak do każdych innych zawodów. Mamy pracę do wykonania, wykonujemy ją, a efekty zobaczymy - tłumaczył trener Paweł Pietruk.
W konkurencji indywidualnej mężczyzn w karabinie pneumatycznym 10 m, Maciej Kowalewicz był 24., a Tomasz Bartnik zajął 29. miejsce. W zawodach kobiet blisko awansu do finału była Aneta Stankiewicz, ale ostatecznie ulokowała się na 11. pozycji. Julia Piotrowska była 16.
- Czego się spodziewać po naszych kadrowiczach? Ciężkiej pracy i walki na stanowisku, które miejmy nadzieję, że przyniosą ostatecznie pożądane miejsce w tabeli. Jesteśmy tak dobrze przygotowani, że każdy ze startujących tutaj sportowców w karabinie jest w stanie osiągnąć najwyższe cele - powiedział Pietruk.
Czy występ na zawodach takich jak Igrzyska Europejskie wiąże się z dodatkowym stresem? - Na pewno, ale to bardziej jest stres mobilizujący niż paraliżujący. Wiadomo, że on zawsze będzie, ale my jesteśmy z nim zapoznani i pozwala on na osiągnięcie dobrych wyników - dodał trener.
Dziś (24.06) kolejny dzień zawodów strzeleckich. Mężczyźni i kobiety walczą o kwalifikację do finału w skeecie. Będą również finałowe rozgrywki drużyn w pistolecie i karabinie pneumatycznym
