Wielki Puchar Kaczawy

Niemal 170 zawodniczek i zawodników z Polski, Czech i Niemiec rywalizowało w tegorocznych zawodach klasyfikacyjnych “Wielki Puchar Kaczawy”. – To rekord dotychczasowych 17 edycji tej sportowej imprezy – powiedział Józef Zatwardnicki, wiceprezes i trener Agatu Złotoryja, organizatora zawodów. Jak zwykle w Złotoryi nie zbrakło naszych medalistek olimpijskich Renaty Mauer-Różańskiej i Sylwii Bogackiej; pierwsza wręczała medale i dyplomy oraz jak zawsze z wdziękiem pełniła rolę ambasadorki naszego sportu, druga natomiast walczyła na osi i odbierała medal na podium, podobnie jak młodzieżowa mistrzyni olimpijska Agata Nowak. Tomasz Bartnik, najświeższy, bo ubiegłoroczny mistrz świata, nie był jedynym uczestnikiem imprezy szczycącym się takim tytułem, z powodzeniem walczył nie tylko o złoto w postaci medali zawodów zasadniczych, ale również 20-gramowej sztabki, nagrody głównej w super finale (karabin). Satysfakcja tym większa, że drugi co do ciężaru złoty nominał (10 g) zdobyła dziewczyna Tomka Weronika Rosłoń. W pistolecie najcięższą sztabkę odebrała Sławomira Szpek, medalistka ME, wielokrotna mistrzyni Polski. Zainteresowanych pozostałymi rezultatami odsyłam do komunikatu z zawodów.

Mocną stroną zawodów w Złotoryi jest osadzenie w środowisku, przychylność miejscowych władz i umiejętność zjednywania lokalnych przedsiębiorstw. Chociaż określenie “lokalny” w odniesieniu do giganta KGHM Polska Miedź brzmi raczej bardzo mało poważnie... Ważne jednak, że tak ci wielcy, jak i nie tak ogromni wspierają Józefa Zatwardnickiego i jego zespół zebrany w Agacie, co sprawia, że praca szkoleniowa w klubie wrze, poprawia się jego baza, a wychowanek Agatu Daniel Romańczyk spogląda z plakatu WPK jako wicemistrz świata, medalista Pucharu Świata i Europy, trzymając w ręku srebrny medal mistrzostw świata w Korei! Te sukcesy doceniają miejscowi włodarze, którzy pojawili się w hali zawodów, by dekorować zwycięzców, gratulować uczestnikom rywalizacji i organizatorom. A ci ostatni, demontując strzelnicę w hali sportowej ZSO przy ul. Kolejowej 4, już zapraszali na przyszły rok. Frekwencja dopisze niezawodnie, albowiem WPK, to wprawdzie rywalizacja sportowa, ale też od zawsze spotkanie przyjaciół tak z kraju, jak i zagranicy, zwłaszcza z Czech.

 

Podziel się